Na ostatnim wekendzie odbyły się na Wyspie Energetyka regaty zaliczane do Pucharu Soliny ( piąta z koleii eliminacja ) pod wszystko mówiącym tytułem :
Otwarte Mistrzostwa Województwa Podkarpackiego Jachtów Żaglowychprzelicznik 1,5 w tym :
Rejs o "Puchar Gazety Codziennej NOWINY"
ROZŻ C.W.Wyspa
Rejs o "Puchar Prezesa
ZEW Solina - Myczkowce
Śmiało
można powiedzieć, ze były to jedne z lepszych regat w sezonie, zarówno
pod względem samych wyścigów, przygotowania trasy jak również, nocnych
hulanek i swawoli .
W sobotę 7 00 pobudka, i ostro szorujemy dno,
trymujemy grota, kręcimy ściągaczami, i ogólnie chcemy dziś wygrać,
(bojowe nastroje ) , w załodze dzielny sivy, waleczny ratymir i dj.
tommek nasz człowiek od genakera. Wiatru narazie 0 czyli nic. Płyniemy
na zapisy ( pompa idzie pełną para, aż sivego nogi bolą mamy 15min do
końca), zapisy idą sprawnie i bez problemów, nikt nas nie chce wyrzucać
z klasy, (pozdrowienia dla KOZŻ ) i ok. 11 00 ruszamy do pierwszego
wyścigu, trasa rozłożona po trójkącie miedzy Wyspą, Polańczykiem a
Zającem. wiatr coraz silniejszy do 3 w Buforcie , na starcie mały
"kocioł " ale wychodzimy jako pierwsi, w załodze cztery osoby a mamy
problemy przy bajdewindzie, na górnej boji jesteśmy jeszcze w czołówce
, lecimy w dół na genakerze, który ciągnie aż miło patrzeć, jedziemy w
ślizgu, w połowie do dolnego znaku wiatr odkręca do pełnego bajdewindu,
no i jak sie to mówi "jest po frytkach", zaliczamy wywrotkę i mimo
szybkiej akcji dzielnej załogi, przejeżdża nas Ostróda z Mansardem, ale
nic walczymy dalej, po dolnym znaku piłujemy pod wiatr 2m od Wyspy
Energetyka, no i jak to często bywa łapiemy mieliznę , sivy daje na
szczupaka do wody i jedziemy dalej, ( z mokrym sivym). Niestety Bereta
(Skiipi 650) wychodzi do przodu i konczymy bieg na 4 miejscu . W
następnych startach, nie idzie nam najlepiej, (może glony na mieczu ,
moze wiatry nie te, może jeszce tysiąc różnych powodów , ale jedno jest
pewne że za mało pływamy na otwartych akwenach przy w miare równym ok.
3B wietrze i po prostu brakuje nam doświadczenia w taktyce....),
rozegrano trzy biegi w których zajmujemy kolejno 4, 4, i 3 miejsca,
Mansard natomiast który daje upust swojej finezji żeglarskiej robi z
nami co chce, tylko "niezniszczalna Ostróda "nawiązuje walkę i na metry
wygrywa (ale do Ostródy juz przywykliśmy), no i wyniki po sobocie;
Ostróda 1,1, 1, Mansard: 2, 2, 2 , my na trzecim Bereta na czwartym,
pływały jeszcze Kaprysy ale chyba po własnej trasie.... W sobote
rozegrano 3 naprawdę fajne biegi , a wszystko szło bez problemowo a
wiatry sprzyjały.
A wieczorkiem, rozdanie nagród NOWIN, Klang,
ognisko, pifo ( bardzo dużo pifa ), tańce i wszystko to co lubimy nad
Soliną najbardziej, (zaraz po "twardym ślizgu" na OLYMPICU 21 he he )
Niedzielny
poranek należy do bardzo ciężkich poranków, widać zmęczenie na twarzach
załogi, wszyscy jakby troche na lewą stronę..... ale trza sie
ścigać(żeglarstwo ciężkim sportem jest )
Niedzielne starty należą
juz do Mansardów, (forma coraz lepsza) i sytuacja odwrotna Mansard 1,
1, 1, Ostróda 3, 2, 2, a my trochę lepiej niż w sobote 2, 3, 3, i w
generalnej jestesmy na trzecim miejscu!
W Pucharze Soliny mamy
trzecie miejsce po Mansardzie i Ostródzie która pewnikiem zdobędzie
nasz "Bieszczadzki Puchar Ameyrki" po raz drugi. Na dokładną punktacje
trzeba bedzie chwile poczekać.
A za trzy tygodnie Puchar Prezydenta Rzeszowa i ostatnia eliminacja do PS
rex
Fotki zawdzięczmy niewątpliwie sympatycznej koleżance z Teamu Nowiny
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
|



































